\
www.kosewopan.pl

 Strona główna
 Aktualności
 O nas
 Hodowla
 » Jelenie
 » Daniele
 » Jelenie Sika Dybowskiego
 Podstawy technologii
 » Gatunki w hodowli
 » Kierunki produkcji
 » Ekonomika
 » Organizacja fermy
 » Zakup zwierząt
 » Obsady i żywienie
 » Opieka zdrowotna
 » Kalendarz fermy
 » Uregulowania prawne
 Turystyka i edukacja
 » Zwierzęta
 » Muzeum
 » Szkolenia i praktyki
 Nauka
 Sprzedaż
 » Zwierzęta
 » Dziczyzna
 Galeria
 Publikacje
 Dojazd i kontakt
 Księga gości
 Linki

Nasz adres:
Stacja Badawcza Instytutu Parazytologii PAN
w Kosewie Górnym
11-700 Mrągowo
NIP 525-000-85-83
Regon 000326322
tel./fax: +48 089 742 43 80


konto: BS Mikołajki o/Mrągowo nr 31 9350 0001 0216 1615 2024 0001

kosewopan@kosewopan.pl


News:

2012-10-16 18:28:20

Uprzejmie informujemy, że wydaliśmy książkę p.t. "Polskie jeleniowate" z pięknymi zdjęciami autorstwa Andrzeja Stachurskiego. Można ją nabyć w sprzedaży wysyłkowej. Szczegóły w dziale -> AKTUALNOŚCI



2007-08-27 00:00:00

uprzejmie informujemy, że  kontakt ze Stacją jest możliwy także przez tel kom. 609-137-540

   2004-2014 © Stacja IP PAN | projekt i wykonanie artneo.pl

GATUNKI W HODOWLI


Głównym gatunkiem z rodziny jeleniowatych adoptowanym do nowoczesnej hodowli fermowej jest jeleń szlachetny. Dorosłe samce (byki) ważą od 150 do 350 kg, samice (łanie) 100 - 180 kg. Młode byczki w wieku 18 miesięcy powinny osiągać wagę 80 - 140 kg, dając tusze (tusza - ubite zwierzę po wypatroszeniu, bez głowy i nóg, wystudzone) o masie 45 - 75 kg. Rozrzut masy ciała jest, jak widać duży, wszystko zależy bowiem od podgatunku (lub "typu"), z jakiego się dane zwierzęta wywodzą. Jeleń europejski ma wiele podgatunków czy ekotypów ukształtowanych przez lokalne warunki środowiskowe i stąd te różnice. Inny jest jeleń szkocki, gdzie łania waży niecałe 100 kg a inny np. węgierski czy bieszczadzki, gdzie łanie osiągają 140 - 160 kg m.c. (masy ciała). Będąc w dobrej kondycji, młode łanie wchodzą w rozród już w wieku 18 miesięcy (1,5 roku) i z powodzeniem mogą rodzić co roku (1 cielaka), do wieku nawet 15 lat. Tu jednak dochodzi do głosu zasada, że im większy osobnik, tym później dojrzewa płciowo: większy procent 1,5 rocznych łań wchodzi w rozród u jeleni szkockich niż węgierskich czy polskich. Oczywiście, u jednych i drugich bezpośrednim czynnikiem warunkującym ten element jest kondycja zwierząt. Łanie kryte są na przełomie września i października, rodzą po około 236 dniach, w okresie maj - czerwiec.

Na świecie prym wiodą linie jeleni angielskich. Generalnie wywodzą się one z angielskich parków o dużych tradycjach, gdzie niejednokrotnie hodowla i selekcja w warunkach zamkniętych trwała już 150 lat! W momencie startu hodowli fermowej, parki te, naturalną koleją rzeczy wysunęły się na wiodące pozycje w hodowli materiału zarodowego wysokiej jakości (głównie byki). Do dziś stanowią one najwyższy standard, nie tyle może jeśli chodzi o masę ciała zwierząt, co jakość poroża (o której, w tym przypadku, stanowi nie masa poroża, co przede wszystkim duża ilość odnóg). Bazę stad podstawowych na fermach stanowiły jednak dużo tańsze jelenie szkockie, pochodzące od odłowionych i udomowionych dzikich jeleni. Nowa Zelandia hodowlę swą zaczęła od wyłapywania i oswajania dzikich jeleni, które w pewnym momencie tak się rozmnożyły, że zagrażały istnieniu rolnictwa w tym kraju. Były lata, w przeciągu których odławiano za pomocą helikopterów i odłowni 10 tys. jeleni! Jednak to też był głównie typ jelenia angielskiego, itrodukowany w N.Z. przed laty (jeleń nie jest rodzimym gatunkiem N.Z...). W momencie zamknięcia ich na fermach i dostatecznego oswojenia zaczęto szukać możliwości szybkiego polepszenia genetyki tych zwierząt. Wzięciem cieszyły się wyselekcjonowane byki angielskie (oraz łanie z określonym pochodzeniem) a w późniejszym okresie karierę zaczęły robić jelenie europejskie (ze względu na większą masę ciała, poroża oraz lepszy typ poroża dla produkcji pantowej) oraz jelenie północnoamerykańskie (wapiti, hodowane w czystych liniach oraz używane do hybrydyzacji, czyli krzyżowania, z jeleniem europejskim). Początkowo dynamicznym nowozelandczykom udawało się wywozić co lepsze byki odłowione w Europie i USA do siebie, stopniowo jednak praktyki te traciły na znaczeniu, wraz z rozwojem hodowli jeleniowatych w Europie i USA, rozwojem technologii (mrożenie nasienia, embriotransfer) i rozwojem własnych stad. Dzisiaj można mówić o ugruntowanej pozycji na rynku linii jeleni angielskich z coraz większym udziałem linii węgierskiej, rumuńskiej, jugosłowiańskiej, duńskiej a nawet niemieckiej. Nasze rodzime jelenie, charakteryzujące się dużą masą ciała, mają wszelkie szanse zaistnienia na światowym rynku zwierząt zarodowych.

Na drugim miejscu pod względem popularności plasuje się daniel. Jest połowę mniejszy - dojrzałe byki ważą 70 - 140 kg, łanie 50 - 65 kg m.c. Cielaki w wieku 18 miesięcy dają tusze o wadze 25 - 35 kg. Ruja odbywa się o miesiąc później niż u jeleni, wycielenia również, w czerwcu - lipcu. Daniele dojrzewają wcześniej, stąd procent półtorarocznych łań wchodzących w rozród jest z reguły wyższy. Podobnie jak z jeleniami, określone linie danieli różnią się nieco między sobą. Od lat za najlepsze, jeśli chodzi o poroże oraz masę ciała są uważane daniele węgierskie, gdzie największe byki mogą osiągać 150 kg m. c. i relatywnie dużą masę poroża. Również, ale już bardziej ze względu tylko na masę ciała, cenione są daniele szwedzkie. Duńskie, nieco mniejsze, są cenione za dobrą mięsność i znakomite w typie łopaty itd.

Daniel kontra jeleń.

Jeleń generalnie zachowuje się spokojniej w zagrodzie manipulacyjnej i przy zaganianiu do niej, ma mniej pobudliwy temperament. Wiele czynności może być wykonanych przez farmera stojącego bezpośrednio wśród zwierząt w małych boksach zagrody. Proste czynności typu odrobaczanie pastami doustnymi, płynami pour-on (polewanie po grzbiecie), iniekcje - mogą być wykonane właśnie w ten sposób. Jednakże bardziej skomplikowane zabiegi wymagają mocnej odporności psychicznej zwierząt lub specjalnie produkowanych urządzeń do ich unieruchamiania (tzw. "crush", czyli poskrom). Ze względu jednak na swoje gabaryty, wymaga ogrodzeń najwyższej jakości (trochę większe koszty inwestycji) i nieco większych kwater (i generalnie ferm). Daje za to więcej mięsa z 1 ha, co wynika z większej od daniela masy ciała i niższych w stosunku do swojej masy potrzeb bytowych. Podsumowując: jeleń łatwiejszy w prowadzeniu na dużych, intensywnych fermach.

Daniel ma najdłuższą historię udomowienia i prawdopodobnie dlatego jest lepiej przystosowany do hodowli zagrodowej, głównie jeśli chodzi o odporność na pasożyty i przystosowanie do pastwiska. Jednak płochliwy charakter danieli i duża skłonność do paniki mogą sprawiać pewne kłopoty w bardziej intensywnych (większych) hodowlach. Daniele są bardziej "reagujące" w zagrodzie manipulacyjnej ale bardziej skłonne za to do chodzenia w systemach kanałowych, szczególnie prowokowane manipulacją światłem (na zasadzie chętnego wchodzenia w światło i obawy przed ciemnością). Podsumowując: daniel sprawia mniej kłopotu w małych i/lub ekstensywnych hodowlach, przy większej skali produkcji będzie wymagał precyzyjnie urządzonej i zarządzanej fermy, będzie też bardziej pracochłonny niż jeleń (biorąc pod uwagę m. c. na jednego jelenia (np. łania 120 kg) przypadają dwa daniele (dwie łanie po 60 kg)).

Zatem ważnym elementem do rozważenia przy podejmowaniu decyzji o hodowli jeleni lub danieli są inne wymagania konstrukcyjne zagród manipulacyjnych, parametry siatek, układ i wielkość kwater oraz samych ferm. Czynnikiem wyrównującym wspomniane różnice, może być inna cena dziczyzny fermowej jelenia i daniela, lecz tu trudno na razie wyrokować. Doświadczenia innych krajów wskazują, że ceny w dłuższym okresie czasu raczej się wyrównują.

Inne gatunki jeleniowatych mają w tej chwili małe znaczenie komercyjne. Być może u progu "światowej kariery fermowej" stoi jeleń sika, tradycyjny gatunek fermowy wschodu, cieszący się coraz większym zainteresowaniem na innych rynkach światowych. Jednak ze względu na wciąż zbyt małą populację europejską, znikomą produkcję i wiedzę na jego temat, nie można w tej chwili niczego przesądzać.